Szybkim krokiem nadchodzi Sylwester. Już wkrótce wystrzelą korki szampana, wraz z nimi setki petard i fajerwerków a balowe sale zapełnią się po brzegi. Składanie sobie życzeń na nadchodzący Nowy Rok, żegnanie starego oraz huczna zabawa do białego rana stały się naszą tradycją. Warto przypomnieć dlaczego tak świętujemy noc 31 grudnia.

Sylwester na świecie.

Obchodzenie Nowego Roku swój początek bierze już w czasach starożytnych, gdzie obrzędy nocy sylwestrowej związane były z rytmem natury np. babilończycy rozpoczynali świętowanie w porze deszczowej. Wierzyli oni bowiem, żewraz z odradzaniem się natury towarzyszy odradzanie się człowieka. Świętowanie trwało 10 dni.

Z kolei Celtowie obchodzili Nowy Rok w październiku, nazywany był samhain co oznacza koniec lata. Ludzie palili ogniska i tańczyli wokół nich. Obchody trwały 9dni.

Natomiast w starożytnym Egipcie wejście w kolejny rok wyznaczał wylewający Nil pod koniec września. Wzdłuż całej rzeki nil przechodziła procesja kończąc swój bieg przed obliczem faraona. Obchody trwały miesiąc a ludzie w tym pochodzie śpiewali oraz grali na różnych instrumentach trąbkach bębnach tamburynach.

W Chinach obrzędy związane z Nowym Rokiem to wielkie wydarzenie przypadające na dwa miesiące: styczeń i luty. Tańczące smoki i lwy, huk fajerwerków, muzyka oparta na gongach oraz bębnach miały odganiać złe duchy. Czerwony kolor zaś, w który ubierali się ludzie symbolizował powodzenie.

Grecy personifikowali Nowy Rok jako małe dziecię które było symbolem narodzin – początku. Podczas radosnych procesji paradowano z dziećmi w koszykach ku czci Dionizosa-boga płodności.

Sylwester w Europie.

A jakie były zwyczaje obchodzenia Nowego Roku przez Europejczyków? Wydarzeniem, które zapoczątkowało celebrację Nowego Roku w sposób który przetrwał do dziś, był rok 1000 zwany godziną śmierci.

W roku 999 panowało przekonanie o zbliżającej się nieuchronnej śmierci i zagładzie ludzkości. Grecka wróżka Sybilla przepowiedziała koniec świata, który miał zostać dokonany przez uwięzionego w lochach Watykanu smoka-Lewiatana w milenijną północ. Zatrwożeni ludzie siedzieli w domach odprawiali pokuty i modlili się o wybawienie.

W owym czasie w Watykanie urzędował papież Sylwester II. Kiedy nastała ta „ostatnia chwila” demon jednak nie wypełzł z watykańskich lochów a „koniec świata” nie nastąpił. Początkowe niedowierzanie zamieniło się w bezgraniczną euforię. Ludność Europy wyszła a ulicę aby rozpocząć świętowanie ocalenia. Zaczęto sobie składać życzenia szczęścia i dostatku na kolejny rok, a wszystko to przy akompaniamencie skocznej muzyki, tańców i wina. Tej nocy papież Sylwester II po raz pierwszy udzielił błogosławieństwa „urbi et orbi” (z łacińskiego „miastu i światu”) najpierw dla Rzymu a następnie dla całego świata. To jemu przypadła chwała zwycięstwa nad Lewiatanem i stąd też wzięła się nazwa Sylwester.

W taki oto sposób narodziła się tradycja żegnania starego roku i witania nowego. Od tego też momentu papież błogosławił każdego roku całemu światu. Z czasem świętowanie Nowego Roku nabierało coraz większego rozmachu rozprzestrzeniając się na cały świat.

Jak obchody Nowego Roku wyglądały w Polsce?

Dotarły stosunkowo późno, bo dopiero pod koniec XIX wieku. Huczne zabawy i bale odbywały się głównie na dworach i domach arystokracji. W niższych warstwach społecznych spędzano ten dzień w rodzinnym gronie. Wypiekano pieczywo zwane bochniaczkami lub szczodrakami i obdarowywano nimi każdego z domowników. Miało to zapewnić szczęście zdrowie i obfitość. Chlebki zanoszono do obory, aby uchronić bydło przed złymi mocami. Dla gości natomiast były przygotowywane tzw gościńce. W tym czasie spiżarnie musiały być dobrze zaopatrzone a stoły suto zastawione, by zapewnić obfitość i dostatek na przyszły rok, w myśl ludowego porzekadła „Jaki Sylwester taki cały rok”.

Tradycje i przesądy sylwestrowe.

Sprzątanie 31 grudnia było zdecydowanie nie wskazane, ponieważ symbolizowało to wymiatanie szczęścia z domu.

Ostatni dzień roku jest jest najlepszym momentem, aby włożyć rybią łuskę do portfela, co ma zapewnić dostatek pieniędzy w nadchodzącym roku.

Przed wyjściem na zabawę panny powinny włożyć nową bieliznę oraz zadbać o piękny wygląd, nasypać kila ziaren maku do buta, ubrać nowe suknie i piękne ozdoby – wszystko to miało gwarantować powodzenie u płci przeciwnej w kolejnym roku.

Duże znaczenie przywiązywało się do zegara. Pomyślność miało przynieść nakręcenie zegara tuż po północy i otworzenie szeroko okien, aby wpuścić dobre duchy i otworzyć się na pomyślność Nowego Roku.

Jednak największą pomyślność miało przynieść pojawienie się jasnowłosego chłopca.

Natomiast pierwszy pojawiający się gość jest symbolem całorocznego szczęścia albo pecha.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o bąbelkach szampana – jeśli są duże, szybko i chaotycznie się poruszają – czeka nas rok zmian. Jeśli natomiast są małe i powoli poruszają się ku górze – czeka nas spokój i zdrowie;  jeśli się krzyżują – oznacza, że trzeba uważać na zdrowie i pieniądze.

Zatem warto przed wzniesieniem sylwestrowego toastu zadośćuczynić tradycji i spojrzeć „przymrużonym” okiem na bąbelki w naszym kieliszku.

Tych, którzy jeszcze nic nie zdążyli zaplanować, zapraszamy na szampańską zabawę przy dobrej muzyce oraz wyśmienitym menu. Szczegóły znajdziesz tutaj!

ZAPRASZAMY!