Czerwony barszcz z uszkami, podobnie jak pierogi z kapustą i karp to nieodłączne elementy naszej tradycji, bez których trudno sobie wyobrazić wigilię. Ta świąteczna potrawa przygotowywana jest na postnym wywarze, z dodatkiem suszonych grzybów i buraczanego zakwasu. Idealna parą dla wigilijnego barszczu są małe pierożki z farszem z kapusty i grzybów czyli tzw.uszka.

Skąd się wziął barszcz?

Barszcz znany był już w średniowieczu, ceniony był przede wszystkim za właściwości prozdrowotne. Znacznie różnił się od tego współczesnego. Pierwotnie bazą dla wywaru był sfermentowany, dziko rosnący barszcz zwyczajny, który nadawał potrawie kwaśny posmak. Inne były także dodatki, do barszczu dodawano: kawałki ryb, mięso, kaszę, jajka. Z czasem nazwa „barszcz” zaczęła  funkcjonować jako określenie dania a nie rośliny. Zaczęto określać tak każdą zupę, przygotowywaną na bazie kiszonej kapusty, szczawiu, zakwasu żytniego czy właśnie kiszonych buraków, które stały się najpowszechniejszą podstawą barszczu czerwonego. Pierwsze wzmianki o barszczu pojawiają się u Mikołaja Reja w „Żywocie człowieka poczciwego” w 1576roku.

Wartości odżywcze barszczu.

Barszcz czerwony to smaczna i wartościowa zupa, głównie za sprawą buraków, które zawierają wiele cennych związków. Jednym z nich jest betaina – silny przeciwutleniacz pomocny  w walce z wolnymi rodnikami, które uszkadzają zdrowe komórki oraz z nowotworami.  Należy też wspomnieć o dużej zawartości żelaza, kwasu foliowego a także manganu, witaminy C, witamin z grupy B. Buraki są również źródłem naturalnych probiotyków, które wspierają prawidłowe działanie naszego układu pokarmowego. Wszystko to sprawia, że buraki w diecie korzystnie wpływają na poprawę odporności naszego organizmu oraz wzmacniają ochronę przed infekcjami.

Podsumowując, barszcz czerwony to przepyszna i bardzo zdrowa zupa, która powinna gościć na naszych stołach nie tylko w czasie Świąt Bożego Narodzenia ale również przez cały rok.