Z badań statystycznych wynika, że przeciętny Polak zjada rocznie ok. 78 kg mięsa. Dla porównania Duńczycy spożywają ok146 kg mięsa na osobę, Nowozelandczycy ok. 142 z kolei Niemcy ok. 50kg. Tak więc Polska znajduje się gdzieś pośrodku. A jak wygląda sytuacja z konsumpcją wołowiny? Spożycie wołowiny w ostatnich latach u nas zmalało – obecnie wynosi ono zaledwie 2 kg na jedną osobę. To bardzo mało na tle krajów innych europejskich, gdzie średnia wynosi ok. 15 kg na osobę.

Dlaczego Polacy jedzą mniej wołowiny?

Złożyło się na to wiele czynników w ostatnich latach. Brak pewności, że zakupione mięso jest wysokiej jakości – głównie wpłynął na to fakt, że do niedawna wysokogatunkowa wołowina trafiała tylko na rynek zagraniczny. Nieufność do klasy mięsa, obawa, że pochodzi od „niepewnych” dostawców i może nie spełniać spełniać wymogów jakościowych powoduje, że zdecydowanie wybieramy popularną wieprzowinę czy drób. Badania dowodzą, że poziom wiedzy Polaków na temat wołowiny i sposobów jej przyrządzania jest dość niski. Powszechna opinia o trudności przygotowania wołowiny to kolejny argument, który zniechęca Polaków do zakupu tego gatunku mięsa. Wysoka cena wołowiny również pozostaje nie bez znaczenia.

Powoli ten trend ulega zmianie.

Należy jednak zaznaczyć, że w Polsce mimo niskiej konsumpcji wołowiny w porównaniu z innym krajami – spożycie gatunku tego mięsa staje się coraz bardziej popularne. Do głównych czynników jakie wpłynęły na ten stan zaliczyć należy wprowadzenie polskiego systemu jakości Quality Meat Program – certyfikat QMP – a także wzrost świadomości polskiego społeczeństwa na temat zdrowego odżywiania. Wszakże wołowina należy go gatunku mięs szlachetnych a pod względem odżywczym posiada najwięcej wartości odżywczych ze wszystkich. Polacy powoli zaczynają się przekonywać do naturalnego i certyfikowanego mięsa oraz nabierają przekonania, że jakość oferowanego mięsa przekłada się na efekt końcowy przygotowywanych potraw. Sa również w stanie zaakceptować wysoką cenę mając gwarancję o jego wysokiej jakości i „pewnym” pochodzeniu.

Dlaczego warto jeść wołowinę?

Jakby tak odrzucić uprzedzenia związane z niepewnym źródłem pochodzenia wołowiny i stereotypy o trudności przygotowywania z niej potraw, to mamy w zasięgu ręki bardzo wartościowy produkt o niezłych walorach smakowych i dobrych wartościach odżywczych.Warto w tym miejscu nadmienić, iż wołowina jest zaliczana do mięs o niskiej zawartości tłuszczu bo zawiera go do 5%. Jeśli do tego dodamy pochodzenie z sprawdzonych lub certyfikowanych hodowli to skład tłuszczu jest dużo bardziej korzystny niż w przypadku innych gatunków mięs. Łatwo przyswajalne żelazo (100 g mięsa czerwonego zawiera tyle przyswajalnego żelaza co 25 kg szpinaku), łatwostrawne i pełnowartościowe białko(70–100%) ,witamina B12(nie występuje w produktach roślinnych), B1 i B6 oraz kwas foliowy to elementy diety których braki codziennie staramy się uzupełniać. Dobry stosunek bardzo nam potrzebnych kwasów omega3 i omega 6 to kolejne atuty wołowiny. Wołowina to również dobre źródło  cynku, fosforu, selenu, niacyny, tauryny, kreatyny czy glutationu . Na koniec należy dodać, iż ze względu na zawartość kwasu linolowego uznawanego za tzw. spalacz tłuszczu polecana jest osobom cierpiącym na otyłość czy miażdżyce.   Optymalna dawka wołowiny aby nie zniweczyć jej wartości odżywczych i zdrowotnych  jest spożycie około 300g tygodniowo.

Jak rozpoznać dobrą wołowinę?

Głównie po kolorze i strukturze oraz tkance tłuszczowej. Wołowina o czerwonej niepołyskującej barwie oraz kruchej i soczystej tkance to dobry wybór. Natomiast te ciemnoczerwone i o przerastającym tłuszczu z żółtawym zabarwieniem, to części mięsa ze starych sztuk. Najdelikatniejsze jest mięso o barwie jasnoróżowej delikatnej i kruchej tkance bez widocznego tłuszczu, pochodzące z cieląt karmionych mlekiem matki. Kluczowym jednak czynnikiem wpływającym na jakość wołowiny jest typ bydła z jakiego pozyskiwany jest ten produkt kulinarny. Wyróżniamy typ bydła mleczny i mięsny. Niestety ten pierwszy nie jest w stanie zapewnić wymienionych wcześniej wartości odżywczych a także sprostać wymaganiom smakoszy tego gatunku. Jest bardziej produktem ubocznym przy okazji produkcji mlecznej, który można przetworzyć i wprowadzić do sprzedaży. Mięso pochodzące z ras mięsnych charakteryzuje się pożądanym stopniem odtłuszczenia i zawartością tłuszczu śródmięsnego tzw marmurkowatością, czego brak wołowinie chodowanej na mleko.Ten delikatny tłuszcz w postaci cienkich nitek świadczy o jakości mięsa a mięso po obróbce termicznej zachowuje swoją soczystość i smakowitość. Jednak najlepsza wołowina pochodzi z okolic japońskiego Kobe gdzie hodowana jest rasa bydła o nazwie Wagyu. Krowy tej rasy karmione są wysokojakościowymi paszami i pojone piwem ( dla równomiernego przemieszczania tłuszczu) a wszystko to przy akompaniamencie muzyki poważnej. Na tym jednak nie koniec, hodowcy  codziennie masują zwierzęta specjalną rękawica z trawy rozpylając na powierzchnię skóry sake(za pomocą ust) Tak oto uzyskuje się najcenniejsza i najsmaczniejszą wołowinę  na świecie której kilogram kosztuje 300-500 dolarów.

Co można zrobić z wołowiny?

Dania z wołowiny do dobry pomysł na wykwintne syte i pełnowartościowe danie które zadowoli nawet najbardziej wybredne podniebienie. Do tego pozwoli ci spalić nieco tkanki tłuszczowej dzięki zawartości kwasu linolowego i zregenerować się po wysiłku za sprawą L-karnityny.
Do dyspozycji mamy rożne części wołowiny od polędwicy, antrykotu, pręgi, ligawy po wiele innych kawałków. Jest ona smaczna zarówno na surowo w postaci carpaccio czy tatara jak i w formie smażonej, duszonej grillowanej czy pieczonej. Pyszne zrazy wołowe, gulasz, bitki, steki to tylko niektóre propozycje na smaczny i zdrowy obiad. Jeśli chcesz spróbować wołowiny w naszym wykonaniu to spróbuj  tatara wołowego z kurkami, cebulką, kaparami i ogórkiem lub delikatny stek z polędwicy lub antrykotu jaki serwujemy w naszej restauracji.